Czemu to o tym nie chcecie pisać panowie…? Dziady cz. III Adam Mickiewicz

MARZEC – CZAS WSPOMNIEŃ O WYKLĘTYCH

Marzec to czas wspomnień o żołnierzach wyklętych. Wśród nich można wskazać wielu znaczących bohaterów.
Ich losy w coraz większym zakresie obrazują publikacje książkowe, filmy, wystawy. Ale nieznane są jeszcze losy wielu Polaków, którzy swoim buntem, oporem przeciwko komunizmowi wyrazili niezgodę na zawłaszczenie państwa przez komunistów po 1945 r. I przypłacili to życiem lub wieloletnim więzieniem.

Przedstawiona przez mnie dalej historia dotyczy dwóch staroźrebian i dzieje się w latach 40. po II wojnie. Bracia Szałańscy – bo o nich mowa – nie mieli powodów do narzekań w nowej rzeczywistości społeczno-politycznej. Władysław dozorował budowanie dróg w gminie Staroźreby – był odpowiedzialny za ich utwardzanie, natomiast Edward pracował tam jako urzędnik gminny. W trudnych latach powojennych powodziło im się nieźle. Mimo dobrych posad nie akceptowali jednak komunistycznego rządu. Działając konspiracyjnie, pomagali partyzantom ukrywającym się w lesie. Deprecjonowali tych mieszkańców Staroźreb i okolic, którzy nadgorliwie wysługiwali się nowej władzy. Prawdopodobnie udzielali informacji o prominentach w gminie. Gdy podziemie antykomunistyczne uaktywniło się w tej części Mazowsza, Urząd Bezpieczeństwa wzmógł prześwietlanie środowiska na wsi. Z czasem Szałańscy stali się podejrzani o to, że przyczynili się do wyroków śmierci na działaczy funkcyjnych. Głośnym echem odbiła się brawurowa ucieczka z urzędu gminy Edwarda, który zorientowawszy się, że UB po niego właśnie przyjechało, pod pretekstem załatwienia jakiejś sprawy, czmychnął. Kiedy indziej rozbroił milicjanta, który chciał narwać wiśni w sadzie między Górą a Staroźrebami. Edward wcześniej usadowił się na drzewie i spostrzegł zbliżającego się funkcjonariusza. Ukrył się i poczekał aż ten zasiądzie na okazałej wiśni. Szałański zabrał milicjantowi karabin oparty na pniu i rower. Bracia skutecznie ukrywali się. Dochodziło do wymian ognia z ubekami, ale nie dawali się złapać. Z akt IPN-u wynika, że wielokrotnie UB deptało im po piętach. Akcja nosiła kryptonim Mordercy. Edward ukrywał się m. in. w bunkrze pod stodołą jednego z rolników. Szałańscy próbowali też zbiec za granicę. Edward wyruszył do Wrocławia, a Władysław do Szczecina – chcieli przedostać się do Niemiec Zachodnich. Przemytnicy jednak oszukali staroźrebian i to się nie powiodło. W końcu aresztowano Edwarda 11 października 1951 r. Wkrótce potem brata. Ubecy za punkt honoru postawili sobie zlikwidowanie bandy Szałańskich. Podstępnie dotarli nawet do matki braci.

W tej historii najbardziej wstrząsający jest wyrok. Edward Szałański został skazany na karę śmierci, mimo że w akcie oskarżenia nie przedstawiono zarzutu zabójstwa kogokolwiek. Pojawiły się oskarżenia o m. in. posiadania nielegalnie broni, napadów rabunkowych, zastraszania sąsiadów. Pokazowy proces odbył się w Staroźrebach. Wyrok wykonano w płockim więzieniu. Władysława skazano na wieloletnie więzienie.

Historia Szałańskich jest świadectwem tego, że zwykli ludzie uwikłani w konflikt w państwie totalitarnym nie mieli szans na życie według własnego scenariusza. Legalna opozycja była niemożliwa. Szałańscy nie mogli też wyemigrować, granice przecież zamknięto. To byli zwykli mieszkańcy Staroźreb – żadni bohaterowie – wciągnięci w wir historycznych wypadków bez szans na ułożenie sobie życia. Wrogami ustroju stali się, bo nie podobała im się nowa władza. W IPN-ie spuchnięte od nadmiaru papierów teczki Szałańskich zawierają postanowienia o wszczęciu śledztwa, o prowokacjach, działaniach operacyjnych. Zarzuty, protokoły przesłuchań, wyroki sądów, sprawozdania ubeków są niezatartym śladem nieludzkiego oblicza totalitaryzmu.

Małgorzata Ogonowska

By pisplo2

Ta strona wykorzystuje pliki Cookies. W każdej chwili możesz je skasować i zablokować w Twojej przeglądarce. Polityka Cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close