Druga część wywiadu z Adamem Bielanem – wicemarszałkiem Senatu, kandydatem na europosła z Okręgu Mazowieckiego, którą przeprowadzili  Małgorzata i Jerzy Ogonowscy dla Głosu Płocka.

Panie Marszałku, wracając jeszcze do spraw amerykańskich. Pani ambasador ostatnio zapowiedziała zniesienie wiz do Stanów na koniec roku 2020. Czy tak będzie?

Uczestniczyłem ostatnio w spotkaniu pani ambasador z prezesem Kaczyńskim, tę sprawę omawialiśmy, rzeczywiście pani ambasador ma to dość dobrze przemyślane. W wypadku obecnie obowiązującego prawa amerykańskiego to ważne, żeby spadł odsetek odmów poniżej 3 %. Kiedy spadnie poniżej 3%, to kraj automatycznie kwalifikuje się do ruchu bezwizowego. Ten odsetek w ubiegłym znacząco spadł, wynosił trochę poniżej 4%. Jesteśmy bardzo blisko celu, jest to wynik m. in. działań rządu, firmy LOT, która powołała specjalną fundację namawiającą tych Polaków, o których wiemy, że dostaną odmowy, żeby się zgłaszali do konsulatów amerykańskich i ubiegali się o wizę po spełnieniu warunków. Wystarczy tak naprawdę stała umowa o pracę, żeby konsul amerykański przyznał wizę. Państwo amerykańskie funkcjonuje w roku budżetowym, który kończy się 30 września, więc bardzo ważne jest, żeby do 30 września bieżącego roku odsetek odmów spadł poniżej 3% i wtedy na przełomie tego i następnego roku taka decyzja o zniesieniu wiz dla Polski mogłaby zostać ogłoszona. Myślę, że ona ma przede wszystkim charakter symboliczny dla nas, jesteśmy dobrym sojusznikiem stanów Zjednoczonych, Amerykanie podkreślają to na każdym kroku. Czas, by ten przykry element dla każdego, kto chce wyjechać do St. Zjednoczonych, przymus ubiegania się o wizę, odszedł w przeszłość, ale to nie jest najważniejsze w naszych relacjach. Wiemy, że za  wschodnią granicą sytuacja geopolityczna zmieniała się na niekorzyść w ciągu kilkunastu lat i najważniejszym elementem w naszych relacjach ze Stanami Zjednoczonymi jest oczywiście współpraca wojskowa i cieszę się, że ten rok będzie rokiem przełomu w sprawie zwiększenia obecności wojsk amerykańskich na naszym terytorium. Myślę, że wizyta pana prezydenta Donalda  Trumpa 1 września w Polsce to będzie czas  dobrych wiadomości, jeśli chodzi o współpracę wojskową w ramach NATO, w ramach naszej bilateralnej umowy ze Stanami Zjednoczonymi.

Jak Pan ocenia skalę zagrożenia wynikającą z tej słynnej ustawy 447 w sprawie mienia bezspadkowego?

Byłem , przypadek sprawił, w Waszyngtonie z oficjalną wizytą polskiego rządu, kiedy Kongres to przegłosował. Ta ustawa zobowiązuje rząd amerykański do przedstawienia raportu na temat stanu zwrotu majątków. Podczas tej wizyty delegacji, której ja byłem członkiem, otwarcie mówiliśmy przedstawicielom rządu amerykańskiego, że po pierwsze kwestie zwrotu majątku są wyjaśnione przez Polskę w umowie indeminizacyjnej z lat sześćdziesiątych, po drugie w Polsce dokonuje się reprywatyzacja. Szczerze mówiąc ta reprywatyzacja dokonywana jest w sposób niekorzystny dla polskiego budżetu, bo jest zwracana często w naturze w 100 %,  sam opowiadałem się za ustawą reprywatyzacyjną, która by to ograniczyła. Nie ma zupełnie możliwości, nie dopuszcza tego polskie prawo – zwrotu tak zwanego mienia bezspadkowego.  Żaden polski rząd się na to nie zgodzi. Często spotykam się z politykami amerykańskimi i ten problem praktycznie nie istnieje w rozmowach polsko-amerykańskich.

Dlaczego Polonia protestuje  w Stanach?

Myślę, że protesty zostały uruchomione przez tę ustawę, która nie ma żadnych skutków prawnych, ale wzbudza określone emocje, ja te emocje rozumiem. Natomiast nie ma żadnego zagrożenia, nie wierzę w to, żeby jakikolwiek polski rząd zgodził się na wypłaty odszkodowań bezspadkowych.

Jest trudno ręczyć za tych, którzy mogą przejąć władzę.

Myślę, że każdy rząd odpowiada też przed społeczeństwem. Polska była jedną z największych ofiar II wojny światowej. Jeśli komuś należą się odszkodowania, to nam, Polkom za zniszczenia na naszym terytorium. Tych odszkodowań nigdy nie dostaliśmy.

Największy Pana problem w Senacie?

Reprezentuję Senat, polski parlament w NATO, zajmuje się od wielu lat sprawami polityki międzynarodowej, również polityki bezpieczeństwa. Myślę, że zadaniem polskiego polityka jest dbanie przede wszystkim o  bezpieczeństwo. Nie ma co ukrywać, że sytuacja geopolityczna uległa pogorszeniu. Ale uważam, że jesteśmy krajem bezpiecznym, ze względu na sojusz w ramach NATO.  Jednak musimy budować silną armię, zmodernizować ją szybko i tutaj jest problem ze względu na lata zaniechań, braku  naszych reakcji na zbrojenia Federacji Rosyjskiej rozpoczętych jeszcze w ubiegłym wieku, które od 2008 r. bardzo przyspieszyły. Polska przez wiele lat na to nie reagowała odpowiednio. Z drugiej strony sytuacja wymaga  zacieśnienia naszych sojuszy, więc to mnie bardzo zajmuje, żebyśmy stali się silni siłą naszej armii, siłą naszych sojuszy odstraszali potencjalnego agresora. Każdy kto ma takie nastawienie, że wolność i niepodległość nie jest dana raz na zawsze, ma jednak nadzieję, że nie będziemy przelewać krwi za nią. Jest bardzo ważne, abyśmy potrafili się skutecznie obronić. Sam też jestem w Komisji Unii Europejskiej i wydaje mi się, że jakość naszego członkostwa w UE polega na tym,  żebyśmy zabiegali o to, by Unia była rzeczywiście związkiem państw, w których przestrzega się reguł,  które obowiązują wszystkich i nie ma równych i równiejszych. I to  jest dla nas bardzo ważne. 

Dziękujemy za rozmowę.

Dziękuję.

 

Część pierwsza wywiadu: 

“Zadaniem każdego polskiego polityka jest dbanie o bezpieczeństwo…”