Panie prezydencie Nowakowski, co z SKS- sami w płockich szkołach?
Tegoroczny budżet miasta Płocka to ok. 1 miliard zł. Czy z takiej kwoty nie da się wygospodarować więcej na rozwój sportowy dzieci i młodzieży?

Na pewno można, trzeba tylko chcieć i mieć na uwadze dobro dzieci. Niestety, prezydent Nowakowski, z wykształcenia nauczyciel, chyba o tym zapomniał, a szkoda! Każdy pamięta z okresu szkolnego zajęcie sportowe, na które z chęcią pozostawało się po lekcjach. Były to zajęcia uzupełniające, dobrowolne prowadzone pod okiem ulubionego nauczyciela czy trenera. Niestety, w Płocku z każdym rokiem tych zajęć pozalekcyjnych, tak popularnych SKS-ów, jest coraz mniej. I to pomimo, że prezydent Nowakowski i jego koalicjanci z PSL pieją z zachwytu, chwaląc się, że na sport wydają miliony. Jeśli przyjrzeć się bliżej na co idą te pieniądze, okazuje się, że te miliony wspierają głównie dwa kluby – piłki ręcznej i nożnej. Na sport szkolny zostaje niewiele.

A potrzeby są ogromne. W Płocku działa ponad 100 klubów i stowarzyszeń sportowych, zrzeszających dzieci i młodzież. W konkursie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej na rok 2018 ratusz przeznaczył 1.179 440 zł. Średnio to ok. 11 tys. zł na jeden klub na działalność całoroczną. Oczywiście kwoty są zróżnicowane.

Jakie kryteria brane są pod uwagę dzieląc pieniądze? Nie do końca wiadomo, ponieważ są takie kluby, jak Stowarzyszenie Płocki Klub Wesołego Biegacza, który po kilkumiesięcznej działalności otrzymał 80 tys. zł. Ale działaczami tego klubu są partyjni koledzy prezydenta Nowakowskiego. Z prostego rachunku wynika, że jeśli oni dostają tyle, to ktoś inny musi otrzymać mniej. Najczęściej tak bywa, że prezydent Nowakowski obcina tym, którzy… głośno krytykują działanie ratusza.
Kilka lat temu powołano w Płocku Akademię Piłki Nożnej i Akademię Piłki Ręcznej. To dobry pomysł, bo kilkuset młodych zawodników może uczęszczać na zajęcia pod okiem wykwalifikowanej kadry trenerskiej. Niestety, w 2018 r. również płockie Akademie mają zmniejszone dofinansowanie z urzędu miasta. Faktem jest też, że zajęcia w ramach akademii nie rozwiązują problemu braku SKS-ów. Akademie zrzeszają kilkanaście procent płockich dzieci i młodzieży, a co z pozostałymi? Poza tym, nie wszyscy mają predyspozycje i chcą uczęszczać na zajęcia specjalistyczne. Wolą „zwykłe” SKS-y, które prowadzi ich ulubiony nauczyciel wychowania fizycznego.

Na szczęście Ministerstwo Sportu i Turystyki, dostrzegając problem malejącej aktywności i zwiększającej się otyłości wśród polskiej młodzieży, wspomaga samorządy. Tylko na program „Klub” w 2018 roku przeznaczyło 40 milionów zł. Z Płocka zgłosiło się 16 klubów, które otrzymały 170 tys. zł. Płoccy nauczyciele i trenerzy również są wspierani przez Ministerstwo, a umożliwia to program „Szkolny Klub Sportowy”, który finansuje 36 grup ćwiczebnych z terenu miasta Płocka. I to dzięki programom ministerialnym płockie dzieci i młodzież mogą rozwijać się sportowo, mając dodatkowe wsparcie finansowe.

Leszek Brzeski, kandydat do Rady Miasta Płocka, Okręg 2, Lista 10, Pozycja 2

By pisplo

Ta strona wykorzystuje pliki Cookies. W każdej chwili możesz je skasować i zablokować w Twojej przeglądarce. Polityka Cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close