To jest miejsce dramatyczne. Tu rozgrywał się koszmar Mazowsza. W Forcie III Twierdzy Modlin w Pomiechówku w czasie wojny zginęło około 60 tysięcy mieszkańców Mazowsza.

Wszyscy w bestialski i zbrodniczy sposób zamordowani przez Niemców. Dziś o tym miejscu mało kto wie. I mało kto pamięta.

Pomiechówek to malowniczo położona miejscowość nad Wkrą. Miejsce, które opisuje znajduje się blisko głównej drogi łączącej Warszawę z Mazurami. Dziś nic nie mówi o tym, że w tym miejscu znajdował się niemiecki obóz śmierci. Miejsce należy do wojska i nikt nie może go zwiedzać.

Od lutego 1940 roku do końca 1944 roku funkcjonowało tu kilkakrotnie przekształcane miejsce zagłady. Na początku było to obóz jeńców wojennych, potem przez okres kilku tygodni miejsce przetrzymywania mazowieckich Żydów, a przez cały ten czas było to więzienie karne i obóz koncentracyjny dla Polaków z terenu tak zwanej Rejencji Ciechanowskiej. W ciszy, za murami fortu Niemcy masowo mordowali tu więźniów, torturowali i przetrzymywali ich w nieludzkich wręcz warunkach. Tu odbywały się masowe egzekucje na kilkunastoosobowej szubienicy. Tu ludzie przetrzymywani byli w całkowitych ciemnościach w wielometrowych tunelach w ziemi. Na małej przestrzeni na kilka osób przetrzymywano około 100 więźniów. Codziennie wyciąganych na egzekucje i tortury. Tu Polacy wisieli na łańcuchach przybitych do ściany. Całe mury Fortu III w Pomiechówku naznaczone są śmiercią i cierpieniem. Wciąż w ścianach fortu są miejsca po kulach z masowych rozstrzeliwań. Napisy wydrapane w ścianach zachowały się do dnia dzisiejszego. W czasie wojny spalone ludzkie prochy rozsypywane były na terenie fortu, ofiary zakopywane były niedokładnie. To tu mordowana była mazowiecka inteligencja. Nauczyciele, urzędnicy, księżą. Tu było ostatnie miejsce walki żołnierzy wszelkich formacji wojskowych działających na Mazowszu. Dziś to wszystko porasta bujna zieleń, ale nie zmienia to faktu, że wchodząc na teren Fortu III można dosłownie przenieść się w ten mroczny czas. Mało tu rzeczy uległo zatarciu. W czasie PRL na terenie Fortu przetrzymywana była amunicja. Dziś to miejsce wciąż krzyczy i woła o pamięć. Nigdy nie czytałem bardziej szokujących relacji świadków niż z pobytu w Pomiechówku. Trudno stopniować okrucieństwo obozów i miejsc zagłady, ale obraz jaki wyłania się z tych zeznań jest tak bardzo tragiczny, że bardzo trudno się je czyta. To nie są relacje dla ludzi o słabych nerwach.

Do dziś nie wiadomo dokładnie ile osób zamordowano w Pomiechówku i gdzie znajdują się ich groby. O pamięć tego miejsca dba grupa pasjonatów z Fundacji Fort III Pomiechówek z dr Piotrem Oleńczakiem na czele. Osobiście uważam, że przywrócenie pamięci o tym miejscu zagłady Polaków z Mazowsza i nadanie mu należytego znaczenia powinno być wielkim zadaniem samorządu wojewódzkiego. Obecne władze Mazowsza mają jednak inne priorytety i pamięć mało ich interesuje. Tymczasem wszystkich zainteresowanych historią tego tragicznego miejsca zapraszam na stronę internetową i do kontaktu z fundacją. A 30 lipca wieczorem pod bramą Fortu III w Pomiechówku odbędzie się symboliczna uroczystość pamięci o ofiarach tutejszych zbrodni i usytuowanie nowej tablicy informacyjnej. Zapraszam wszystkich do przybycia na uroczystość.

Artur Czapliński

By pisplo

Ta strona wykorzystuje pliki Cookies. W każdej chwili możesz je skasować i zablokować w Twojej przeglądarce. Polityka Cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close